Ukryte. Cache CD2.txt

(23 KB) Pobierz
00:00:24:Dzień dobry,
00:00:26:tu Georges Laurent.
00:00:27:Mogę rozmawiać z żonš?
00:00:29:Dziękuję.
00:00:33:Czeć, to ja.
00:00:35:Poszedłem tam.|Nikt tam nie mieszka.
00:00:39:To normalne mieszkanie.
00:00:43:Zamknięte na klucz.
00:00:47:Tak, pytałem.
00:00:49:Powiedział, że nikt tam nie mieszka.
00:00:52:To chyba pustostan.
00:01:33:{Y:i}To była dobra kobieta.
00:01:37:{Y:i}Byłem jej bardzo wdzięczny.
00:01:40:{Y:i}Twojemu ojcu naturalnie też.
00:01:43:{Y:i}Teraz już pójdę.
00:01:45:{Y:i}Ale jeli jeszcze będziesz|mieszał się w nasze życie,
00:01:50:{Y:i}zastraszał mojš rodzinę,
00:01:52:{Y:i}lub szkodził nam w inny sposób
00:01:53:{Y:i}to pożałujesz.
00:01:55:{Y:i}Grozisz mi?
00:01:56:{Y:i}Tak, grożę.
00:01:58:{Y:i}I wierz mi, że nie rzucam słów na wiatr.
00:02:00:{Y:i}Wierzę ci.
00:02:01:{Y:i}Ale ty mi nie wierzysz.
00:02:04:{Y:i}Nic od ciebie nie chcę.
00:02:07:{Y:i}Nie wysyłałem ci żadnych kaset.
00:02:13:{Y:i}Tego też nie.
00:02:19:{Y:i}Cieszę się, że przyszedłe.
00:03:39:Przepraszam cię.
00:03:40:Za co?
00:03:46:No?
00:03:50:Nie powinienem był ci kłamać,|przepraszam.
00:03:53:Nie rozumiem.
00:03:54:Przepraszam.
00:03:55:Nie rozumiem twojego toku mylenia.
00:03:59:Przepraszasz i wszystko jest w porzšdku?
00:04:02:Mam cię błagać na klęczkach?|Nic się nie stało.
00:04:05:Jeli skłamałem, to z troski o ciebie.
00:04:13:Wybacz mi.
00:04:18:Podejrzewałem że to on,|od tego nagrania z domu rodziców.
00:04:23:Nie chciałem cię w to mieszać.
00:04:28:Jego rodzice pracowali|na naszym folwarku.
00:04:30:Ojciec ich lubił,|bo dobrze pracowali.
00:04:35:W padzierniku 61' pojechali|na manifestację Algierczyków do Paryża.
00:04:41:17 padziernika 61'
00:04:45:Papon zlecił masakrę demonstrantów,
00:04:47:200 Arabów zginęło.
00:04:50:Rodzice Majida byli poród nich.
00:04:53:Bo nigdy nie wrócili.
00:04:55:Tata dzwonił w ich sprawie.
00:04:58:Powiedzieli mu, że powinien się cieszyć,|że pozbył się tych mahmudów.
00:05:05:I co dalej?
00:05:07:I wtedy...
00:05:10:moi rodzice postanowili|adoptować ich syna.
00:05:12:Nie wiem czemu.
00:05:15:Czuli się w pewien sposób odpowiedzialni.
00:05:21:I co?
00:05:22:Mnie się to nie podobało.|Zamieszkał w naszym domu.
00:05:24:Dostał swój pokój.
00:05:25:Musiałem się z nim dzielić.
00:05:26:Miałem wtedy 6 lat.
00:05:32:I co zrobiłe?
00:05:34:Nic...
00:05:36:Naskarżyłem na niego.
00:05:38:Naskarżyłe na niego?
00:05:43:To wszystko?
00:05:47:Za to się chce mcić?
00:05:49:Na to wyglšda.
00:05:56:Groziłe mu.
00:05:59:Wiem, to nie było zbyt mšdre...
00:06:00:Niezbyt mšdre?
00:06:02:Głupie. Wiem.|Zagalopowałem się.
00:06:08:Moim zdaniem on mówi prawdę.
00:06:10:Jak to?
00:06:11:Był naprawdę zdziwiony.
00:06:13:-A kaseta?|-Która?
00:06:14:Mylisz, że on to nagrał?
00:06:16:To musiałby być strasznie sprytny.
00:06:19:Nie wiem co o nim myleć.
00:06:22:Po co nam by jš przysyłał?
00:06:25:Żebym była na bieżšco|z twoimi poczynaniami.
00:06:28:A kto wysłał poprzednie?
00:06:29:Skšd mam wiedzieć?
00:06:36:Czemu na niego naskarżyłe?
00:06:39:Nie pamiętam.
00:06:41:Dzieciaki się czasem kłócš.
00:06:44:Wymylał różne głupoty.
00:06:49:I co?
00:06:50:Co co?
00:06:51:Przestań zgrywać idiotę.
00:06:53:Gdyby powiedział,|że oderwał głowę misiowi,
00:06:56:nie szukałby zemsty po 40 latach.
00:06:57:Nie pamiętam już.
00:07:02:Nie chcesz mi powiedzieć.
00:07:04:Czego ty się czepiasz?
00:07:07:Nie pamiętam i już.
00:07:08:Ty pamiętasz co robiła|jak miała 6 lat?
00:07:17:Co się z nim potem stało.
00:07:20:Odesłali go do sierocińca,
00:07:23:albo szpitala, nie wiem.
00:07:27:Zniknšł z mojego życia,|więc byłem zadowolony.
00:07:29:O wszystkim zapomniałem.|To chyba normalne, nie?
00:07:35:A twoi rodzice?
00:07:37:Też zapomnieli.
00:07:39:W sumie ten epizod trwał|kilka miesięcy.
00:07:42:Epizod?
00:07:43:A co? Tragedia?
00:07:46:Może i tragedia,|ja tam nie wiem.
00:07:48:Nie jestem za to odpowiedzialny.
00:07:50:To chyba normalne?
00:07:52:To wszystko jaki absurd.
00:07:56:Rozmawiałe o tym z matkš?
00:07:58:Tak.
00:08:00:wietnie, zatem komu|jednak możesz ufać?
00:08:03:Przecież ona zna tš historię.
00:08:05:O kasetach jej nie powiedziałem.
00:08:08:I co ona na to?
00:08:10:Nic.
00:08:14:Postarzała się,|nic nie pamięta.
00:08:16:Albo może nie chce pamiętać.
00:08:18:To dla niej nieprzyjemne.
00:08:42:Miło, że raczył pan|się pojawić tak szybko.
00:08:44:Co słychać?
00:08:45:Wszystko wspaniale.
00:08:46:U nas jak zwykle dużo pracy.
00:08:49:Proszę usišć.
00:08:53:Dawno nie widziałem pańskiej żony.|Co u niej?
00:08:57:Wszystko dobrze.
00:08:58:Wydali włanie przekład ksišżki Perei
00:09:01:na temat globalizacji,
00:09:03:która stała się bestsellerem.
00:09:04:A, to doskonale.
00:09:05:Może sam jš kupię.
00:09:08:Proszę jš pozdrowić.
00:09:09:Dziękuję.
00:09:12:Kawy?
00:09:13:Nie, już piłem.
00:09:18:Mielimy porozmawiać|o nowej koncepcji programu.
00:09:25:Ale to na razie musi poczekać.
00:09:27:Dyrektor programowy twierdzi,|że w lato i tak nic nie nakręcimy.
00:09:31:Decyzja miała zapać 15 maja.
00:09:33:No tak, co mam powiedzieć?
00:09:35:Niezbadane sš wyroki Zarzšdu.
00:09:40:Ale proszę się nie martwić zawczasu.
00:09:43:-Oby.|-Niestety, takš mamy politykę firmy.
00:09:46:Wszystko się jeszcze ułoży.
00:09:49:Pańskie nazwisko ma swojš renomę.
00:09:52:Tak, jasne.
00:09:54:Chciałem z panem porozmawiać|z powodu pewnej przesyłki,
00:09:59:którš otrzymalimy.
00:10:02:I nie wiemy co o niej sšdzić.
00:10:04:Wczoraj sekretarka|przyniosła mi na biurko
00:10:05:anonimowš kasetę video.
00:10:08:Zazwyczaj takie rzeczy|wyrzucamy natychmiast do kosza.
00:10:14:Pańscy wielbiciele często|przysyłajš różne głupoty.
00:10:18:Ale tym razem to było co innego.
00:10:20:Na tym nagraniu odbywa pan z kim|prywatnš rozmowę.
00:10:24:W jakim mieszkaniu.
00:10:26:Nie wiem o czym jest mowa,
00:10:28:nie przysłuchiwałem się zresztš.
00:10:31:Ale najwyraniej|nie wiedział pan, że jest filmowany.
00:10:34:Chciałem tylko zapytać,|czy wie pan o co chodzi?
00:10:37:I co pan o tym sšdzi?
00:10:41:Przykro mi, że pana w to wmieszano.
00:10:44:Człowiek na nagraniu|to syn algierskiego parobka,
00:10:47:który pracował|u moich rodziców w latach 60'.
00:10:50:Żywi wobec mojej rodziny patologicznš niechęć.
00:10:53:I nęka nas od jakiego czasu.
00:10:57:Wyobrażam sobie jakie to musi być|dla pana nieprzyjemne.
00:11:01:Był pan z tym na policji?
00:11:03:Tak, ale nic nie mogš dla nas zrobić,
00:11:05:dopóki nie wydarzy się jaka tragedia.
00:11:07:Zdaje się, że ta osoba|chce zniszczyć pańskš karierę.
00:11:11:Nie wiadomo komu jeszcze|mógł wysłać tę kasetę.
00:11:13:To prawda.
00:11:18:Czemu pan do niego poszedł?
00:11:21:Proszę wybaczyć,|ale na nagraniu ten człowiek
00:11:23:wydaje się nieszkodliwy.
00:11:26:Tak, to raczej ja przejawiam tam agresję.
00:11:29:Ale moja wizyta była następstwem
00:11:31:cišgłego terroru, jakiemu ten kto|poddaje mojš rodzinę.
00:11:37:Nie wštpię.
00:11:39:Nie ma pan pewnoci|co do jego motywów?
00:11:43:Nie wiem.
00:11:44:Ubzdurał sobie, że został|przez nas skrzywdzony.
00:11:48:Ale ja ostatni raz|widziałem go w wieku 6 lat.
00:11:50:To szaleniec.
00:11:54:Bardzo panu współczuję.|To okropne.
00:11:58:Mam nadzieję, że wkrótce to się skończy.
00:12:01:Lepiej, żeby to nie dotarło|do opinii publicznej.
00:12:05:Wiem, powierzę tę sprawę prawnikowi.
00:12:09:Doskonały pomysł.
00:12:12:I proszę się nie martwić|o przyszłoć programu.
00:12:15:Dziękuję.
00:12:17:Pan wie, że bardzo pana szanuję.
00:12:19:Dziękuję, czy mogę odzyskać tę kasetę?
00:12:21:Kasetę?
00:12:22:A, tak.
00:12:23:Od razu jš zniszczyłem.
00:12:25:Nie chciałem, żeby trafiła|w niepożšdane ręce.
00:12:27:Ach tak.
00:12:28:Pan zrobiłby chyba to samo?
00:13:26:Otwórz.
00:13:30:Otwórz.
00:13:35:No, otwieraj.
00:13:37:Otwieraj, do cholery.
00:13:47:Co według ciebie powinien zrobić?
00:13:49:Jak to co?
00:13:51:Co to za pytanie?
00:13:53:Ty by tak postšpił z Mathildš?
00:13:58:Chyba możemy ze sobš porozmawiać...
00:14:04:Uspokój się.
00:14:07:Uspokój się.|Już dobrze.
00:14:11:Uspokój się.
00:14:37:Muszę już wracać do pracy.
00:14:40:Tak.
00:14:42:{Y:i}...gubernator Nasiriji...|Włoszka nominowana przez administrację amerykańskš...
00:14:47:{Y:i}Barbara Contini,
00:14:48:{Y:i}żšda większej przejrzystoci|w tych sprawach...
00:14:51:{Y:i}...Włosi sš pod komendš Brytyjczyków,|którzy z kolei posiadajš|status sił okupacyjnych...
00:14:57:{Y:i}...wszystkie kraje zaangażowane w misję
00:15:03:{Y:i}...powinny podlegać tym samym regułom...
00:15:09:{Y:i}...dla większej jednolitoci działań
00:15:12:{Y:i}i lepszej ich koordynacji...
00:15:18:{Y:i}...ostatnie słowo w tej debacie|będzie należało do|Prezydenta Republiki Włoskiej...
00:15:21:Dobry wieczór.
00:15:24:Gdzie się podziewała?
00:15:28:Byłam na kolacji z Pierrem.
00:15:29:Nic mi nie mówiła.
00:15:30:Czemu wyłšczyła telefon?
00:15:32:Czemu?
00:15:34:Od kiedy to informujemy się|o swoich poczynaniach?
00:15:37:-Chyba nie zaczniemy od nowa?|-No włanie.
00:15:43:Pierrot już pi?
00:15:45:Mylałem, że jest z tobš.
00:15:47:Jak to ze mnš?|Przecież byłam cały czas w pracy.
00:15:54:Po szkole pewnie poszedł do Ivesa.
00:15:58:Masz jego numer?
00:16:05:O 17 mieli być razem na basenie.
00:16:08:Ojciec Ivesa miał ich zawieć.
00:16:29:Dobry wieczór, mówi pani Laurent.
00:16:32:Czy Pierrot jest u państwa?
00:16:37:Tak?
00:16:41:Nie.
00:16:43:Mówił co?
00:16:47:Nie.
00:16:48:Tak, czy mogę z nim pomówić?
00:16:56:Dobry wieczór, Ives.
00:16:57:Czy Pierrot mówił ci gdzie idzie?
00:17:02:Włanie nie.
00:17:06:Tak?
00:17:08:Nie.
00:17:10:Czy co się stało?
00:17:14:Pokłócilicie się?
00:17:16:Nie, nie wiem.
00:17:19:Jeli się...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin