wale konia bratu.txt

(3 KB) Pobierz
Zacznijmy od poczštku. Nazywam się Rafał, mam 16 lat, jestem wysokim brunetem o zielonych oczach. (wobec powszechnej opinii doć przystojnym :D) Mam dwójkę rodzeństwa. Brata w moim wieku Adama i siostrę młodszš o rok Magdę. Adam jest blondynem i jest doć umięniony, ma już kaloryfer. Magda jest jak typowa młodsza siostra, wszystkim się przejmuję i wkurza tym, że wchodzi w wiek dojrzewania.

Pewnego dnia, wróciłem wczeniej ze szkoły, byłem bardzo podniecony, bo na wf-ie z chłopakami podglšdalimy dziewczyny jak się przebierały. Więc od razu po powrocie, sprawdziłem plan rodzeństwa i miałem jeszcze godzinę do powrotu Adama, a Magda miała być dopiero na wieczór. Zamknšłem się w pokoju i położyłem na łóżku, mam dwu osobowe z Adamem, ale nigdy nam to jako nie przeszkadzało, przyzwyczailimy się do widoku porannego namiotu u drugiego, choć muszę przyznać, że jego "namiot" jest większy niż mój a mam 16 cm. Zaczšłem macać się i wyobrażałem sobie jak widziałem masturbujšcš się Magdę tydzień wczeniej. Nagle słyszę głos
- Nikogo nie ma w domu, a Ty już walisz konia - powiedział Adam.
- Miało Cie nie być - zwróciłem mu uwagę.
- Wczeniej nas wypucili  odpowiedział
- Przepraszam, że przerwałem Ci te pieszczoty, gdybym wiedział przyszedł bym póniej.
- Nic się stało, dokończę w toalecie - powiedziałem jeszcze trochę poddenerwowany. Chciałem wstać z łóżka gdy Adam powiedział
- Mnie się wstydzisz? Brata? Przecież już nie raz w dzieciństwie widzielimy się nago i co ranek widzę jak Ci stoi. Nie masz się czego wstydzić, też to robię.
- Wiem - odpowiedziałem - co noc o 3 budzisz mnie swoimi jękami jak sobie trzepiesz - Adam się rozemiał
- Przepraszam postaram się ciszej - powiedział siadajšc obok mnie.
- No nie wstyd się i dokończ co zaczšłe, widzę przecież, że Ci spodnie rozwala - mówišc to lekko dotknšł mojego uda.
- Naprawdę nie musisz się przy mnie wstydzić - rękš dotknšł mojego krocza
- O! Jeszcze bardziej stwardniał
- Jak mnie tak dotykasz to co się dziwisz? - odpowiedziałem nie wierzšc w to co mówię
- Więc może powiniene dać upust swojemu podnieceniu - powiedział macajšc mnie przez spodnie
- A co chcesz pomóc? - spytałem zgryliwie
- Może?
- Aaah - jęknšłem gdy włożył mi rękę w spodnie
- Adam, co Ty robisz? Nie przesadzasz?
- Ja tylko chce aby było Ci dobrze - odpowiedział cišgajšc mi spodnie
- Jaki duży - powiedział i zaczšł mi walić. Robił to coraz mocniej i szybciej a ja się zwijałem z rozkoszy
- Taak, Adam... Boże, ale zajebicie, rób tak... włanie tak - jęczałem mu wprost do ucha.
- Co? Podoba Ci się jak brat Ci trzepie? Jak Ci wale konia? Gdybym wczeniej wiedział...
- To co? - spytałem
- To bym już dawno Cię rozebrał i bym Ci obcišgał, jestem bi i pocišgajš mnie i dziewczyny i chłopaki, a Ty szczególnie - mówišc to wzišł mojego twardego kutasa do ust i zaczšł mi obcišgać
- Och... Ale... zajebicie... Tak, Adam, dalej - mówišc to przycišgnšłem jego głowę jak najbliżej mojego krocza. Czułem jak jego język liże mój żołšd, co dawało mi nieziemskš rozkosz.
- Adaam, taak... Już dochodzę! - krzyknšłem spuszczajšc mu się do buzi wielkš ilociš spermy. Opadłem na łóżko wcišż wyrzucajšc z siebie mniejsze iloć spermy, nigdy nie miałem takiego orgazmu. Adam położył się obok mnie, widziałem jak jego jeansy sš wypełniane przez stojšcego penisa - obróciłem się w jego stronę, złapałem go przez spodnie za kutasa
- Teraz moja kolej...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin